Rosłaniec znów kontrowersyjnie. „Bejbi Blues” w kinach

„Galerianki” Katarzyny Rosłaniec wywołały w naszym kraju prawdziwą lawinę dyskusji. W ostatnim czasie w kinach pojawił się „Bejbi Blues”, nowy film reżyserki, który może wywołać podobny efekt.

Podobnie jak „Galerianki” „Bejbi Blues” porusza problem, z którego istnienia większość z nas zdaje sobie sprawę, ale raczej nie mówi o tym głośno. Traktuje bowiem o nastoletnich rodzicach, którzy starają się podołać swojej nowej roli. Decyzja o urodzeniu dziecka przez 17-letnią Natalię była świadoma, chociaż nie do końca przemyślana. Dopiero kiedy dziewczyna zostaje sama z dzieckiem zaczyna to sobie uświadamiać.

kino

Problem nastoletnich matek jest obecny nie tylko w Polsce. Swego czasu przez Europę przetoczyła się „moda” na rodzenie dzieci przez licealistki. Trudno to pochwalać, z drugiej strony nie da się zaprzeczyć, że większość młodych rodziców to dorośli ludzie, którzy powinni mieć świadomość konsekwencji swoich czynów.

W naszym kraju raczej się o tym nie mówi. Z góry przyjmuje się, że nastolatka, która zaszła w ciążę po prostu „wpadła”. Katarzyna Rosłaniec ukazuje ten problem z zupełnie innego, niepokojącego punktu widzenia. Warto obejrzeć ten film po to, by przekonać się, w jaki sposób patrzą na świat współczesne nastolatki. A po wyjściu z kina pozostaje tylko mieć nadzieję, że tylko część z nich podziela światopogląd głównych bohaterów.

Polecamy poczytać