Maraton letnich horrorów we własnym domu- jakie filmy wybrać

Wakacje – wreszcie czas urlopów, w którym można do woli oglądać filmy. Jeśli marzysz o prawdziwych emocjach, zorganizuj maraton letnich horrorów! Nieważne, czy obejrzysz je w domu czy pod namiotem.

I tak przyprawią Cię o dreszcze! Absolutnym numerem 1 powinien być „Koszmar minionego lata” – w końcu tytuł zobowiązuje, prawda? Idąc za ciosem, koniecznie zaopatrz się w „Koszmar następnego lata”, no i „Koszmar kolejnego lata”. Jeśli trzy części slashera o grupie nastolatków, którzy chcieli ukryć zbrodnię nie wstrząsną Tobą dostatecznie, możesz sięgnąć po inne tytuły.

Oglądając w grupie, powinniście wybierać te filmy, w których akcja skupia się właśnie na paczce przyjaciół. Świetnym pomysłem będzie „Teksańska masakra piłą mechaniczną” oraz wszelkie jej sequele i prequle. Choć niskobudżetowy i dość marnie nakręcony, to bardzo pasujący do okoliczności będzie australijski horror „Mroczna plaża”.

Podobny klimat zapewni przerażający „Blair Witch Project” – naprawdę idealny pod namiot. Tyle, że chyba nie każdy odważy się później z niego wyjść. Jeśli wciąż o znajomych mowa, to nie zapominajcie o klasyce, czyli wszystkich częściach „Krzyku”. Wybierając się nad wodę, możecie podnieść adrenalinę i obejrzeć „Szczęki” wraz ze wszystkimi późniejszymi sequelami.

horrory

Dobrym pomysłem będzie mrożące krew w żyłach „Lake Mungo”. „Basen” i „Pirania” sprawią, że tego lata, być może już nie skorzystacie z kąpieli wodnych, decydując się tylko ona opalanie. Jeżeli planujecie wypad w góry, bardziej wystraszy Was film „Wzgórza mają oczy” wraz ze swoją kontynuacją.

Poza tym, przerażające mogą być „Droga bez powrotu” i „Ostatni dom po lewej”. Po nich raczej zrezygnujecie z wycieczek dalszych, niż te do sklepu. Natomiast „Anakonda” sprawi, że odechce Wam się spacerów po zaroślach.

Polecamy poczytać